Komisja Europejska ogłosiła niedawno raport dotyczący informatyzacji

w europejskich szpitalach. Badanie przeprowadziła firma Deloitte na zlecenie Dyrekcji Generalnej Społeczeństwa Informacyjnego i Mediów KE.

W badaniu wzięło udział 906 szpitali z 30 krajów, w tym 99 z Polski[1]. Badania przeprowadzono w następujących obszarach: systemy EPR (elektroniczny rekord pacjenta), systemy PACS, integracja systemów szpitalnych, systemy raportowania o działaniach niepożądanych, elektroniczna transmisja wyników badań, systemy zleceń lekarskich, e-rezerwacja wizyt, telemedycyna, systemy wspomagania leczenia chorób przewlekłych, bezpieczeństwo danych, wymiana danych medycznych pacjentów. „Służba Zdrowia” przedstawia wyniki tego obszernego raportu[2]. Są one o tyle unikatowe, iż po raz pierwszy prezentują stan informatyzacji polskich szpitali na tle sytuacji europejskich oraz weryfikują niektóre ustalenia CSIOZ [3] . 

Dostęp do Internetu

Badania dowiodły, że w Europie nie ma już żadnego szpitala, który nie byłby podłączony do Internetu. Przeważa Internet szerokopasmowy (94% szpitali wskazało na taki typ połączenia internetowego). Istnieją jednak znaczące różnice jeśli chodzi o szybkość łącza. W krajach skandynawskich ponad dwie trzecie szpitali posiada łącze o szybkości ponad 100 MBps. W Polsce prawie cztery piąte szpitali posiada Internet o szybkości poniżej 50 MBps i jest to jeden z najwyższych wskaźników w Europie, co jest bardzo niepokojące, zwłaszcza w kontekście planów uruchomienia w naszym kraju centralnych systemów informatycznych umożliwiających wymianę elektronicznej dokumentacji medycznej. Z przeprowadzonych badań wynika także, że wśród 833 szpitali, które posiadają szerokopasmowy dostęp do Internetu ponad połowa zapewnia bezprzewodowy dostęp do Internetu. Na 91 polskich szpitali wskaźnik ten wyniósł 30%. Blisko jedna czwarta wszystkich szpitali poddanych badaniu przyznało, że zapewnia pacjentom hospitalizowanym bezprzewodowy dostęp do Internetu. Dla porównania w Polsce na 99 badanych szpitali, tyko 5 wskazało, że zapewnia pacjentom taki dostęp.

 

Skomputeryzowana dokumentacja medyczna pacjenta

Skomputeryzowana dokumentacja medyczna pacjenta zawiera informacje o stanie jego zdrowia zgromadzone w jednej placówce opieki zdrowotnej. Zasadniczo występuje w trzech postaciach: Scentralizowane systemy EPR, użytkowane on-line przez wszystkie oddziały szpitalne. Dane medyczne w takich systemach przechowywane są tylko w jednej, centralnej bazie danych);

Systemy EPR funkcjonujące w architekturze rozproszonej - zintegrowanej, która zakłada lokalne przechowywanie danych medycznych (na oddziałach szpitalnych). Wymiana danych pomiędzy oddziałami następuje za pośrednictwem systemu centralnego (tzw. szyna danych), który może ale nie musi obejmować wtórne gromadzenie danych w centralnej bazie danych;

Systemy EPR funkcjonujące w architekturze rozproszonej-niezintegrowanej. Dane medyczne w takich systemach przechowuje się lokalnie tj. na poszczególnych oddziałach szpitalnych , a wymiana informacji o pacjencie odbywa się poprzez fizyczne przekazywanie wydruków papierowych pomiędzy komórkami organizacyjnymi szpitala, a następnie ponowne ich wprowadzenie do systemu lokalnego.;

Na tle danych europejskich sytuacja polskich szpitali nie tak dobrze, jak mogłoby to wynikać z raportu Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia z 2010 r. Według CSIOZ oprogramowania służącego do prowadzenia dokumentacji medycznej nie posiada jedynie 16%  ze 187 badanych polskich szpitali. Z badań Deloitte wynika natomiast, że 33% badanych polskich szpitali nie posiada żadnego systemu ERP, podczas gdy średnia dla tej kategorii w Europie wynosi 19%. W takich krajach, jak Hiszpania, Portugalia, Belgia, Szwecja, ale również Słowacja, Węgry, Słowenia czy Łotwa ponad 80% szpitali posiada zintegrowany system ERP. W Polsce natomiast tylko ok. 54% szpitali, przy średniej europejskiej wynoszącej 65% [4]. Podobne wskaźniki jak Polska osiągnęła Bułgaria. Najgorzej wygląda sytuacja na Litwie, gdzie 50% szpitali nie ma żadnego systemu EPR oraz, co jest zaskakujące, we Włoszech (46%).Wg ustaleń CSIOZ prawie dwie trzecie szpitali dysponuje oprogramowaniem specjalistycznym do tworzenia dokumentacji medycznej z wpisaną funkcją transmisji danych. W związku z tym, że funkcja transmisji jest typowa dla systemów zintegrowanych, to ustalenia CSIOZ odbiegają znacząco od ustaleń badaczy Deloitte.

 

Dostęp do danych medycznych pacjenta

W tym obszarze polskie szpitale nie odbiegają znacząco od średniej europejskiej (ryc. 1). Polskie szpitale, w porównaniu do średniej w UE, notują niski dostęp do danych pacjenta za pośrednictwem urządzeń mobilnych, np. w karetkach pogotowia, przy łóżku pacjenta, z lokalizacji poza szpitalem oraz za pośrednictwem sieci bezprzewodowej.

Badaniem objęto również dostęp do danych medycznych on-line. Okazuje się, że tylko 1% europejskich szpitali zapewnia pacjentom dostęp do pełnej dokumentacji medycznej, a 3% częściowy, tj. tylko do danych wypisowych. Najlepiej pod tym względem wypadły Węgry, gdzie 20% szpitali umożliwia pacjentom dostęp on-line do pełnej dokumentacji medycznej. W pozostałych krajach wskaźnik ten waha się od 0 do 3%.

W Polsce tylko 1 z 99 badanych szpitali zadeklarował, że jego pacjenci mają dostęp do wybranej dokumentacji medycznej (karta informacyjna z leczenia szpitalnego). Z badań wynika również, iż 46% europejskich szpitali nie wymienia danych medycznych pacjenta z innymi świadczeniodawcami, 21% zadeklarowało, że taką możliwość posiada, ale jej nie realizuje z braku systemów obsługujących wymianę informacji zdrowotnej, a 31% stwierdziło, że wymienia medyczne dane pacjenta z innymi świadczeniodawcami. Dla polskich szpitali wskaźniki te kształtują się następująco: 69% nie prowadzi wymiany danych medycznych, 15% prowadzi, 13% posiada taką możliwość, ale jej nie realizuje z braku operatora zewnętrznego.

Technologia PACS umożliwia przechowywanie, przekazywanie i elektroniczny dostęp do takich obrazów, jak zdjęcia rentgenowskie. Zastosowanie jej pozwala na wyeliminowanie użycia klisz i zastąpienie ich bardziej elastycznymi i oferującymi większe możliwości systemami cyfrowymi. Rozszerza również możliwości konwencjonalnych systemów, takich jak ultrasonograf, rezonans magnetyczny, PET, tomografia komputerowa, endoskopia, mammografia i rentgen umożliwiając dostęp do nich z dowolnego miejsca, i to przez wielu lekarzy jednocześnie. Zwiększa to dokładność diagnozy, przeciwdziała powielaniu badań i skraca czas oczekiwania.

Badania wykazały, że ponad 60% badanych europejskich szpitali posiada taki system. W Polsce wskaźnik ten wynosił 51% (według raportu CSIOZ – 57%). Dla porównania, w Danii, Belgii, Finlandii, Holandii, Norwegii, Portugalii, Wielkiej Brytanii wskaźnik ów dochodzi do 100%. Gorzej niż Polska wypadły w badaniu Rumunia, Bułgaria, Słowenia, ale również, co bardzo zastanawiające – Francja (25%).

Systemy PACS użytkowane przez europejskie szpitale to najczęściej systemy samodzielne i autonomiczne (76%). W przypadku 23% szpitali europejskich systemy PACS pozostają częścią krajowych lub regionalnych systemów informacji medycznej. W przypadku polskich szpitali wskaźniki te wynoszą odpowiednio 90% i 10%. Dla porównania, w Szwecji tylko 13% szpitali zadeklarowało posiadanie samodzielnych i autonomicznych systemów PACS, pozostałe korzystają z systemów będących częścią krajowej sieci informatycznej. Pod względem integracji systemów PACS z krajowymi i regionalnymi sieciami informatycznymi dość słabo wypadły Niemcy, gdzie 93% systemów PACS w posiadaniu szpitali to systemy autonomiczne i samodzielne. W przypadku polskich szpitali ustalenia badaczy Deloitte odbiegają znacznie od ustaleń CSIOZ. Z raportu CSIOZ wynika bowiem, że ponad połowa polskich szpitali (53,8%) posiada urządzenia PACS, będące częścią szpitalnej sieci informatycznej.

 

Szpitale z krajów o mniejszej gęstości zaludnienia mają tendencję do korzystania z systemów PACS zintegrowanych w ramach krajowych sieci informatycznych (Szwecja, Finlandia, Islandia). Do korzystania z własnych autonomicznych systemów PACS tendencję przejawiają natomiast szpitale w krajach o wysokich nakładach na opiekę zdrowotną(np. Niemcy, Belgia, Austria, Holandia). Czynnikiem niewątpliwie wpływającym na integrację systemów PACS jest również poziom zawansowania budowy społeczeństwa informacyjnego. Im niższy, tym częściej występują autonomiczne systemy PACS (Polska, Bułgaria, Rumunia).

 

Szpitalne systemy informatyczne

Zdecydowana większość polskich szpitali (85%) posiada niezależne i autonomiczne systemy informatyczne. Tylko 3 z 99 badanych szpitali przyznało, że używany przez niego system jest częścią narodowej lub regionalnej sieci informatycznej. (np. OSOZ), a 5, że używany system informatyczny jest połączony z systemami innych szpitali lub ich części. 7 szpitali przyznało, że nie posiada żadnego systemu. Wysoki wskaźnik autonomii szpitalnych systemów informatycznych jest charakterystyczny dla środkowej europy, ale co jest zaskakujące również dla największych krajów UE takich jak Niemcy oraz Francja. W krajach skandynawskich ponad dwie trzecie szpitali posiada systemy informatyczne połączone z regionalnymi lub narodowymi systemami zdrowia. Stopień autonomizacji szpitalnych systemów informatycznych w Polsce ukazuje rys. 5. Szpitale porównywano również pod względem procentowej liczby aplikacji zintegrowanych w ramach systemu informatycznego szpitala. Wyróżniono następujące klasy integracji: kompleksowa (integracja ponad 60% aplikacji), częściowa (integracja od 26% do 60% aplikacji), fragmentaryczna (integracja od 0% do 25% aplikacji), całkowity brak integracji. Okazuje się, że w przypadku 50% polskich szpitali, funkcjonujący tam system informatyczny uznano za kompleksowo integrujący aplikacje szpitalne, co tylko nieznacznie odbiega od średniej europejskiej (59%). Równocześnie Polska posiada bardzo wysoki wskaźnik szpitali(21%), w których system informatyczny integruje aplikacje szpitalne na poziomie fragmentarycznym, co znacznie przewyższa średnią europejską (6%). Badaniami objęto także obszary funkcjonalne: rozliczenia z płatnikiem, elektroniczna recepta, radiologia, wypisy ze szpitala, elektroniczne karty choroby. Okazuje się, że najbardziej zaawansowane pod tym względem są tradycyjnie kraje skandynawskie, gdzie poziom integracji w poszczególnych obszarach wynosi ponad 75%. Polska notuje wskaźniki niskie i bardzo niskie w każdym z tych obszarów, znacząco odbiegając od średniej europejskiej[5] (rys. 4). Częściowo można to tłumaczyć uwarunkowaniami prawnymi. Uzupełnieniem tych informacji może być raport CSIOZ, w którym ustalono, że blisko jedna trzecia polskich szpitali integruje oprogramowanie "białe" z "szarym" - 31,2%, a jedna piąta posiada hurtownię danych. Ponadto wg CSIOZ blisko dwie trzecie szpitali posiada dostęp do rozległej sieci komputerowej (sieć WAN) a dwie trzecie ogółu badanych, że posiada Intranet. Nie korzysta ani z Intranetu ani z sieci WAN prawie 11% badanych szpitali.

87% europejskich szpitali wykorzystuje system informatyczny do zamówienia leku w aptece szpitalnej, ale tylko 29% umożliwia wysłanie elektronicznej recepty do apteki poza strukturą szpitala. Spośród 11 polskich szpitali, które podczas badań potwierdziły fakt integracji systemów szpitalnych z systemami elektronicznej recepty, tylko 2 stwierdziły, że ich systemy umożliwiają lekarzom przesłanie recepty do apteki znajdującej się poza szpitalem. Blisko 40% europejskich szpitali potwierdziło, że ich systemy informatyczne umożliwiają raportowanie o zdarzeniach niepożądanych na poziomie całych szpitali i oddziałów szpitalnych. W tym zakresie polskie szpitale również znajdują się zdecydowanie poniżej średniej europejskiej. Jedynie 13% z 99 badanych polskich szpitali potwierdziło fakt posiadania takiej funkcjonalności. Gorzej wypadły jedynie Bułgaria, Rumunia, Węgry, Litwa i Słowenia. W krajach skandynawskich oraz Holandii i Irlandii wskaźnik ten wynosi zaś ponad 80%. 

70 %europejskich szpitali posiada systemy umożliwiające elektroniczne przesłanie wyników badań laboratoryjnych  . W Polsce posiadanie takiej funkcjonalności potwierdziło jedynie 38% badanych szpitali. Tak jak w pozostałych obszarach przodują głównie kraje skandynawskie, gdzie odsetek szpitali dysponujących systemami umożliwiającymi elektroniczne przesyłanie wyników badań klinicznych sięga 100%. 77% europejskich szpitali posiada systemy informatyczne zintegrowane z systemem rozliczeniowym. W przypadku polski wskaźnik ten wynosi 58%, co jest daleko niezadowalające. Warto zauważyć jednak, że podobny poziom integracji jak polskie szpitale osiągnęły szpitale brytyjskie.

 

 

Badania Deloitte nie potwierdzają natomiast niektórych obserwacji CSIOZ. Według raportu CSIOZ 69,5% polskich szpitali posiada oprogramowanie do rozliczeń z NFZ zintegrowane z systemem szpitalnym, a 44% posiada oprogramowanie do obsługi laboratorium umożliwiające transmisję danych.

Problemów z interoperacyjnością systemów szpitalnych nie dostrzega ponad 50% szpitali europejskich, 28% dostrzega je na poziomie technicznym, 20% na poziomie semantyki (stosowanych klasyfikacji). Na brak problemów z interoperacyjnością  wskazało również 70% polskich szpitali, co według Deloitte, wynika bardziej z braku wymiany danych medycznych pomiędzy szpitalami, niż rzeczywistych problemów w tym obszarze.

 

e-zlecenia

System automatyzuje wydawanie zleceń medycznych, co umożliwia ograniczenie ryzyka wystąpienia błędu, oszczędza czas i obniża koszty dzięki eliminacji niejasności wynikających z niewyraźnego charakteru pisma ręcznego czy niekompletności zleceń. Ponadto wspomaga podejmowanie decyzji poprzez zapewnienie zgodności z listą leków refundowanych, dokonywanie zamówień odpowiednich leków, właściwą administrację medyczną, dawkowanie, czas trwania i przerwy w farmakoterapii, zmniejszenie liczby zbędnych testów i niepotrzebnych powtórzeń.

Nieco ponad jedna trzecia polskich szpitali (38%) przyznaje, że posiada systemy CPOE, co lokuje je znacznie poniżej średniej europejskiej (55%). Gorzej w badaniu wypadły jedynie szpitale rumuńskie (32%), litewskie (20%), słoweńskie (0%). Co jednak zaskakujące, podobne wskaźniki jak polskie szpitale osiągnęły też francuskie (35%).

 

e-wizyty

System umożliwia pacjentom wybór miejsca, daty i godziny pierwszej wizyty w szpitalu, , a lekarzomautomatyzację procesu kierowania pacjenta na specjalistyczne badania Rejestracja wizyt może odbywać się na miejscu, ale również telefonicznie lub przez internet, w sposób najdogodniejszy dla pacjenta. Systemy do e-rezerwacji funkcjonują najczęściej w formie pojedynczych aplikacji lub jako część portali pacjenta czy systemów EPR. Niektóre z nich umożliwiają dodatkowo e-konsultacje, podczas których lekarz pierwszego kontaktu potwierdza potrzebę skierowania pacjenta na specjalistyczną konsultację lekarską. Z badań wynika, że usługę taką zapewnia 70% europejskich szpitali, w Polsce zaś 46 z 99 badanych szpitali. Podobne wskaźniki jak Polska osiągają Czechy, Słowacja, Litwa. Przodują w tym zakresie znów kraje skandynawskie, kraje Beneluksu, Hiszpania i Portugalia,  ale również, co jest dużym zaskoczeniem, Węgry i Chorwacja,  gdzie wszystkie badane szpitale zadeklarowały posiadanie systemów do rezerwacji wizyt lekarskich. Stosunkowo poniżej oczekiwań wypadła, co również jest sporym zaskoczeniem, Francja (59% wskazań).

Spore różnice można zaobserwować w zakresie sposobu użycia systemów e-rezerwacji wizyt. Chociaż możliwość elektronicznej rezerwacji wizyt zadeklarowało 70% europejskich szpitali, to tylko 11% z nich zapewnia ją pacjentom. W Polsce tylko 1 szpital na 46 deklarujących posiadanie takich systemów umożliwia rejestrację pacjentom przez internet. W pozostałych krajach wskaźnik ten waha się od 15 do 30%. W obszarze e-rezerwacji wyniki badań Deloitte korespondują z wynikami zawartymi w raporcie CSIOZ. Wg raportu CSIOZ tylko w pięciu z badanych szpitali (187) wykorzystuje się Internet w kontaktach z pacjentem do uzgadniania terminów w przychodni przyszpitalnej, a w 4 - 2% spośród badanych szpitali wykorzystuje się Internet do uzgodnień związanych z hospitalizacją. Świadczy to, że polskie szpitalne systemy informatyczne nie są jeszcze przygotowane w pełni do pracy w sieci internetowej lub nie ma dużego popytu na takie usługi ze strony pacjentów.

 

e-monitoring

Telemonitoring to jeden z obszarów telemedycyny, który może w znaczący sposób przyczynić się do zmniejszenia liczby niepotrzebnych wizyt, a także sprawniejszej identyfikacji potencjalnie groźnych sytuacji, wymagających interwencji lekarza. Poprzez umożliwienie pacjentom kontynuowanie procedur związanych z hospitalizacją w warunkach ambulatoryjnych i prowadzenie konsultacji na odległość, pozwala zmniejszyć liczbę wizyt w trybie ambulatoryjnym, a tym samym zwiększa dostępność usług. Jak pokazują badania przeprowadzone przez Deloitte, taką możliwość oferuje jedynie 9% europejskich szpitali. Najwięcej w Danii (38%), Finlandii (20%), Irlandii (25%), Holandii (21%) oraz Szwecji (25%). W Polsce tylko 5 szpitali na 99 poddanych badaniu zadeklarowało posiadanie w ofercie takich usług.

 

Wyzwania dla Polski

Jak pokazuje ryc. 3 i 4, polskie szpitale mają jeszcze wiele do nadrobienia w zakresie e-zdrowia. Dobrze wypadamy jedynie w zakresie uregulowań dotyczących bezpieczeństwa danych medycznych. Trochę gorzej – w zakresie systemów do obsługi elektronicznego rekordu pacjenta (EPR) oraz archiwizacji obrazów (PACS). Chociaż większość z polskich szpitali posiada systemy informatyczne, które rejestrują dane medyczne pacjentów, to rzadko się zdarza, aby były one zintegrowane z innymi systemami zewnętrznymi.

 

 

Ich przebudowa musi nastąpić na większości pól[6]. Należy mieć bowiem na względzie zalecenia Komisji Europejskiej i Europejskiej Agendy Cyfrowej (Komunikat Komisji Do Parlamentu Europejskiego, Rady, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów Bruksela, z 19.5.2010 r. KOM(2010)245 – wersja ostateczna). Agenda zakłada, że do 2015 r. państwa członkowskie UE podejmą działania pilotowe w celu umożliwienia Europejczykom bezpiecznego dostępu przez internet do swoich danych medycznych oraz osiągnięcie do 2020 r. powszechnego dostępu do usług telemedycznych. W 2012 r. natomiast, zgodnie z zaleceniami KE, kraje członkowskie powinny uzgodnić minimalny wspólny zestaw danych pacjenta w celu zapewnienia interoperacyjności rejestrów danych pacjentów, dostępnych w formie elektronicznej lub wymienianych między poszczególnymi państwami członkowskimi.



[1] Wśród 99 polskich szpitali, które wzięły udział w badaniach znalazły się: 21 szpitale, w których liczba łóżek nie przekraczała 101, 34 szpitale, w których liczba łóżek wahała się pomiędzy 101 a 250, 36 szpitale z liczbą łóżek pomiędzy 251 a 750 oraz 3 szpitale z liczbą łóżek powyżej 750.

[2] eHealth Benchmarking III. SMART 2009/0022. Final Report. Deloitte & Ipsos Belgium. 13th April 2011

[3] Zasoby i potencjały zakładów opieki zdrowotnej w dziedzinie informatyki a ich uczestnictwo w przestrzeni teleinformatycznej. Raport z realizacji ankiety. Warszawa, Kwiecień 2010

[4] W przypadku Polski, Deloitte za systemy klasy ERP uznawał również systemy HIS (Hospital Information System). Należy jednak pamiętać, że chociaż zakres danych medycznych przetwarzanych przez polskie systemy HIS obejmuje dane z dokumentacji medycznej, to systemy HIS nie obsługują jeszcze elektronicznej dokumentacji medycznej w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 21 grudnia 2010 r. w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania.

[5] Częściowo można to tłumaczyć uwarunkowaniami prawnymi. Obecnie polskie prawo nie dopuszcza funkcjonowania elektronicznej recepty, a stosowanie systemów informatycznych tym zakresie ogranicza się do wspomagania wygenerowania z systemu informatycznego recepty w postaci papierowego wydruku. Zastosowanie elektronicznej karty choroby i wypisów ze szpitala jest natomiast możliwe w ramach wewnętrznego obiegu dokumentów w sytuacji kontynuowania leczenia w tej samej placówce opieki zdrowotnej

[6] eHealth for a Healthier Europe! – opportunities for a better use of healthcare resources. Gartner 2009

 

Tekst opublikowany przez autora bloga w „Służbie Zdrowia” nr 1-8 (4102-4109) z 23 stycznia 2012 r.