Rozmowa z Pawłem Goryńskim – szefem Zakładu Monitorowania i Analiz Stanu Zdrowia Ludności NIZP - PZH

Jednym z elementów projektu realizowanego przez PZH jest informatyzacja sprawozdawczości szpitalnej. Jak realizacja tego projektu wpłynie na jakość pozyskiwanych danych przez instytut?

Szpitale nie będą miały pośrednika w przekazywaniu danych, jakim było dotychczas wojewódzkie centrum zdrowia publicznego. Dotychczas te dane przekazywane są pocztą elektroniczną do ośrodka wojewódzkiego. Następnie wojewódzkie centra zdrowia publicznego łączyły się z serwerem w PZH w celu weryfikacji i walidacji danych. Jeżeli w trakcie weryfikacji okazało się, że w przesyłce znajduje się jakiś błąd, to wojewódzkie centra zwracały całą elektroniczną przesyłkę do nadawcy czyli do szpitala, z informacją gdzie został popełniony błąd. Największy problem tkwił w tym, że do nadawcy nie wracał pojedynczy rekord z błędem ale cała „paczka” danych. Po poprawie błędów, w poszczególnych rekordach „paczka” danych kolejny raz była wysyłana przez szpital do wojewódzkiego centrum zdrowia publicznego. To wszystko wydłużało proces poprawiania danych. Obecnie proces przekazywania danych ominie wojewódzkie centrum zdrowia publicznego. Każdy z 700 szpitali będzie bezpośrednio łączył się serwerem w PZH. Informacje o wykrytych błędach  będą wracały bezpośrednio do nadawcy czyli do szpitala. Co ważne, do poprawy zwracane będą tylko te rekordy gdzie stwierdzono istnienie błędów. Rekordy pozytywnie walidowane będą od razu zapisywane na centralnym serwerze w instytucie. Automatyzacja procesu stworzy warunki na skrócenie okresu sprawozdawczego. Obecnie zgodnie z Programem Badań Statystycznych Statystyki Publicznej wynosi on miesiąc. Będziemy dążyć do tego aby wynosił on tydzień. Dzięki temu, że szpital będzie otrzymywał zwrotną informację automatycznie po wczytaniu danych na serwer instytutu, projekt przyczyni się również do podniesienia jakości danych w samych szpitalach. Do chwili obecnej część producentów oprogramowania szpitalnego nie zapewnia weryfikacji danych w oparciu o reguły walidacyjne dostępne na stronach internetowych instytutu od przeszło 10 lat.

Projekt ogranicza rolę wojewódzkiego centrum zdrowia publicznego w procesie przekazywania danych. Jaka będzie wiec teraz jego rola?

Ośrodki wojewódzkie powinny teraz bardziej angażować się w proces analizowania danych i ich wykorzystywania do tworzenia opracowań na potrzeby marszałka województwa lub wojewody. Ponadto zakładamy, że wzmocnienie funkcji analitycznych na poziomie regionalnym da asumpt do prowadzenia bardzo szczegółowych analiz już na poziomie poszczególnych oddziałów szpitalnych. Dzięki temu będzie można wykryć inne błędy, których nie da się wyeliminować sprawdzeniami logicznymi. To na pewno przyczyni się do podniesienia jakości danych.

Dane przekazywane do PZH to ten sam zestaw danych, który jest kierowany w ramach sprawozdawczości do NFZ. Teoretycznie dane sprawozdawane w ramach statystki publicznej powinny być oderwane od kontekstu rozliczeniowego. Jak jest naprawdę?

Jesteśmy w trakcie prac, których celem jest weryfikacja zgodności danych. W pracach bierze udział nasz instytut oraz eksperci z NFZ. Pewne różnice jednak są, a co wynika ze specyfiki systemu rozliczeniowego NFZ. Mieliśmy już kilka lat temu sprawę związaną z powikłaniami porodów, które znacząco przekraczały średnie europejskie, niesamowitej ilości zapaleń płuc, które były lepiej płatne przez fundusz. To z punktu widzenia epidemiologicznego jest zafałszowaniem rzeczywistości. Specyfika systemu rozliczeniowego odbija się na statystyce zdrowia, gdyż dane o hospitalizacjach generowane do NFZ i do PZH pochodzą z jednego źródła tj.: szpitalnego systemu informatycznego. Główna przyczyna hospitalizacji tworzona jest w szpitalu przede wszystkim z myślą o zakwalifikowaniu do najbardziej opłacalnej grupy JGP. Ta sama grupa jest później wskazywana w statystyce publicznej. W szpitalnej karcie statystycznej wpisywane są również przyczyny dodatkowe. Być może powinniśmy bardziej przyjrzeć się dodatkowym przyczynom hospitalizacji.

Jaka jest w tej chwili kompletność danych z zakresu badania chorobowości szpitalnej?

W 2010 roku w badaniu wzięło udział 93% szpitali. Czy te 93% szpitali przekazuje nam komplet danych tj. 100% wszystkich hospitalizacji? Trudno to zweryfikować. Wierzymy że tak. Podstawowy problem z punktu widzenia kompletności danych to brak definicji szpitala. Są np. jednostki, które mają po trzy, cztery lóżka i zgłaszają się do nas w celu potwierdzenia obowiązku sprawozdawczego. Często zobligowane są przez wojewódzkie centra zdrowia publicznego. Bardzo często są to zakłady wykonujące np. zabiegi chirurgii plastycznej, które z punktu widzenia zdrowia ludności nie mają znaczenia.

Z oficjalnych danych statystycznych publikowanych przez GUS wynika, że w 2010 leczonych w trybie stacjonarnym w szpitalach ogólnych było ponad 7 mln osób. Czy to oznacza, że piąty z nas leczył się w szpitalu?

To jest właśnie drugi problem o którym chciałem powiedzieć. Dopóki nie będziemy mogli używać jednoznacznego identyfikatora pacjenta na karcie szpitalnej, dopóty będziemy mieli do czynienia z taką niespójnością danych. Hospitalizowanych jest w rzeczywistości mniej. Kilka kart szpitalnych może dotyczyć tego samego pacjenta. My staramy się to obchodzić poprzez analizę prawdopodobieństwa wielokrotnej hospitalizacji tego samego pacjenta w ramach konkretnych chorób. Ponadto na karcie szpitalnej są takie informacje jak wiek i płeć. Analiza tych danych pozwala nam często dojście do tego, że mamy do czynienia z jedną i tą samą osobą.

Ewidencja hospitalizacji kwalifikuje się pod definicję rejestru medycznego. Jednym z głównych celów ustawy o informacji w ochronie zdrowia jest porządkowanie rejestrów medycznych. Czy Instytut bierze udział w pracach nad rozporządzeniem dotyczącym rejestru hospitalizowanych?

Instytut na bieżąco konsultuje projekty aktów prawnych przygotowywanych przez Ministra Zdrowia. Niestety projekt rozporządzenia w sprawie rejestru hospitalizowanych jeszcze do nas nie trafił.

 

Wywiad ukazał się w Służbie Zdrowia” nr 26-33 (4127-4143) z 12 kwietnia 2012 r