Anglojęzyczna Wikipedia definiuje interoperacyjność jako łączenie osób, danych i różnych systemów. Instytut Inżynierów Elektryków i Elektroników (IEEE) definiuje interoperacyjność jako zdolność dwóch lub więcej systemów lub komponentów do wymiany informacji i korzystania z informacji, która była wymieniana, natomiast ISO w obszarze oprogramowania definiuje ją jako zdolność do komunikowania się, wykonywania programów i transferu danych pomiędzy różnymi elementami funkcjonalnymi w sposób, który wymaga od użytkownika jedynie niewielkiej znajomości tych elementów.[1]Na poziomie prawodawstwa europejskiego pojęcie Interoperacyjności oznacza  możliwość współdziałania różnych odrębnych organizacji na rzecz osiągnięcia uzgodnionych i korzystnych dla wszystkich stron celów, przy jednoczesnym dzieleniu się informacjami i wiedzą pomiędzy tymi organizacjami poprzez wspierane przez nie procesy biznesowe, za pomocą wymiany danych za pośrednictwem odpowiednich systemów TIK.[2]

Na gruncie polskim na uwagę zasługują natomiast definicje wprowadzane przez kolejne projekty regulacji dotyczących Krajowych Ram Interoperacyjności. W projekcie Uchwały Rady Ministrów z w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności z 2007 r. stwierdza się:  Interoperacyjność– to zdolność systemów informacyjnych jednostek administracji publicznej do wspólnego działania na rzecz realizacji zadań publicznych. Z tak rozumianą interoperacyjnością wiąże się pojęcie interoperacyjności teleinformatycznej,która jest definiowana jako zdolność systemów teleinformatycznych oraz wspieranych przez nie procesów do wymiany danych oraz do dzielenia się informacjami i wiedzą[3].Natomiast uzasadnienie do projektu Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności,minimalnych wymagań dla rejestrów publicznych i wymiany informacji w postaci elektronicznej oraz minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych z 2011 pojęcie interoperacyjności odnosi wprost do rejestrów. Zgodnie z projektem interoperacyjność, to zdolność różnych podmiotów oraz używanych przez nie systemów teleinformatycznych i rejestrów publicznych do współdziałania na rzecz osiągnięcia wzajemnie korzystnych i uzgodnionych celów, z uwzględnieniem współdzielenia informacji i wiedzy przez wspierane przez nie procesy biznesowe realizowane za pomocą wymiany danych za pośrednictwem wykorzystywanych przez te podmioty systemów teleinformatycznych.[4]

Obszaryinteroperacyjności

W literaturze przedmiotu rozróżnia się następujące obszaryinteroperacyjności: organizacyjny, semantyczny, techniczny. Interoperacyjność organizacyjna odnosisię do współpracy instytucji, które chcą dokonywać wymiany informacji, mającróżne struktury i procesy wewnętrzne. Celem osiągnięcia interoperacyjnościorganizacyjnej jest pokonanie wszelkich przeszkód natury organizacyjnej, coumożliwi ustanowienie odpowiednich wewnątrz- i międzyinstystucjonalnychprzepływów pracy. Interoperacyjnośćsemantyczna rozumiana jest jako znaczenie i wykorzystanie danych. Interoperacyjnośćsemantyczna staje się szczególnie ważna, gdy chodzi o wymianę danych międzyinstytucjami publicznymi. W literaturze przedmiotu podkreśla się, że głównekonflikty semantyczne związane są ze strukturą i znaczeniem danych. Możliwe sąnastępujące przykładowe konflikty na poziomie danych, struktury danych ischematów danych:

ˇ  konfliktywartości danych - wartość „jednostka organizacyjna” w jednym rejestrze możeoznaczać jednostkę wydzieloną na podstawie statutu podmiotu leczniczego, a winnym jednostkę posiadającą odrębność pod kątem gospodarki finansowej lubzlokalizowaną pod innym adresem niż adres siedziby),
ˇ  konfliktyreprezentacji danych - ulica Józefa Piłsudskiego może być zapisana w innychrejestrach jako ul. J. Piłsudskiego,  ul.Marszałka Józefa Piłsudskiego, ul. Marszałka J. Piłsudskiego lub ul. NaczelnikaPaństwa Polskiego Marszałka J. Piłsudskiego),
ˇ konfliktygeneralizacji danych - świadczenie zdrowotne może być w jednej bazie danychopisane za pomocą jednego kodu CPT[5]np. 58120 (rozszerzenie kanału szyjki macicy i wyłyżeczkowanie jamy macicy,diagnostyczne i/lub terapeutyczne z przyczyn poza położniczych) a w innej zapomocą dwóch kodów ICD 10 i ICD 9 CM np.N93 (Inne nieprawidłowe krwawienia maciczne i pochwowe) oraz 69.04 (Rozszerzenie kanału szyjki i wyłyżeczkowanie ścian jamy macicy –lecznicze)
ˇ Konflikty jednostek danych - wysokość budynków może być w jednej bazie danych wyrażona wcentymetrach, a w innej w calach
ˇKonfliktynazewnictwa -  termin „ubezpieczony”używany jest w jednej bazie danych do oznaczenia tej samej informacji, którą winnej bazie danych oznacza termin „uprawniony do świadczeń”
ˇ konfliktyidentyfikatorów jednostek – do identyfikacji podmiotu leczniczego możnaużywać numeru REGON lub numeru księgi rejestrowej.

Interoperacyjność techniczna dotyczy technologii, standardów i polityk i ma na celu doprowadzenie do sytuacji, w której komponenty techniczne systemów informacyjnych współpracujących instytucji będą w stanie wspólnie funkcjonować. Dotyczy ona nie tylko technologii warstwy połączeń fizycznych(np. protokołów sieci), ale również technologii, które wspierają warstwę organizacyjną i semantyczną Sposobem osiągnięcia interoperacyjności technicznej jest często wykorzystanie standardów internetowych. W warstwie sieci zaleca się np. standard TCP/IP jako szeroko rozpowszechniony standard sieciowy umożliwiający połączenie z Internetem;  w warstwie prezentacji zaleca się HTML; w warstwie wymiany danych najczęściej stosuje się XML.

W dokumentach Komisji Europejskiej ustanawiających Europejskie Ramy Interoperacyjności[6]wymienia się dodatkowo obszar interoperacyjności prawnej. Ten rodzaj interoperacyjności zakłada,

Iż informacjewymieniane przez państwa członkowskie w celu w celu świadczenia europejskichusług użyteczności publicznej zachowywały swoją ważność prawną po ichprzekazaniu za granicę. Zakłada również przestrzeganie przepisów o ochroniedanych obowiązujących zarówno w kraju wysyłającego dane, jak i w krajuodbierającego je.

Przykładybraku interoperacyjnego współdziałania między rejestrami w systemie ochronyzdrowia

Problem dezintegracji systemuinformacyjnego ochrony zdrowia, w tym braku współdziałania pomiędzy rejestramioraz jego skutki można rozważać w omówionych wcześniej czterech obszarachinteroperacyjności: technicznym, semantycznym, organizacyjnym oraz prawnym.Takie podejście jest uzasadnione, gdyż problem integracji wypływa wprost zproblemu interoperacyjności.

Przykładem braku interoperacyjnościprawnej rejestrów ochrony zdrowia jest rejestracja uprawnień do podejmowaniadziałalności o charakterze medycznym – innej niż regulowanej przez ustawy: ozawodzie lekarza, o zawodzie pielęgniarki i położnej, izbach aptekarskich, odiagnostyce laboratoryjnej. W Polsce w odróżnieniu od innych krajów UE niefunkcjonuje żaden system umożliwiający weryfikację uprawnień do podejmowaniadziałalności w takich zawodach jak: fizjoterapeuta, ratownik medyczny,psychoterapeuta, masażysta itp. Pomimo starań Ministerstwa Zdrowia w latach2007 – 2010 nie udało się wprowadzić podstaw prawnych dla rejestru niektórychzawodów medycznych, który umożliwiłby resortowi zdrowia kontrolowanie i nadzórnad jakością świadczeń wykonywanych przez te zawody[7].Brak rejestru faktycznie uniemożliwia resortowi zdrowia właściwe wykonywanieobowiązków informacyjnych  wynikających zdyrektywy 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 r.w sprawie uznawania kwalifikacji (Dz. U. L 255 z 30.09.2005, z późn. zm.)[8]oraz wdrażającej jej polskiej ustawy z dnia 18 marca 2008 r. o zasadachuznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich UniiEuropejskiej (Dz. U. Nr 63, poz. 394). Brak rejestru powoduje ponadto, żeresort zdrowia nie posiada kompletnych danych dotyczących osób wykonujących wPolsce zawody medyczne. W ramach sprawozdawczości statystycznej MZ-89 zbiera się co prawda dane ozatrudnieniu pracowników medycznych, w tym wykonujących zawody medyczne inneniż lekarze, pielęgniarki, położne, diagności laboratoryjni ale nie obejmująone danych o zawodach medycznych wykonywanych poza podmiotami leczniczymi tj.np. w ramach działalności gospodarczej podejmowanej na własny rachunek.Rejestry osób wykonujących zawody medyczne funkcjonują w wielu krajachunijnych:

Holandia – BIG-register - skupiającyzawody medyczne m.in. fizjoterapeutów, psychoterapeutów, logopedów, terapeutówzajęciowych, ortoptystów, optometrystów, dietetyków itd. – rejestr dostępnyon-line

Norwegia – SAFH, rejestr obejmującyzawody medyczne – m.in. fizjoterapeutów, techników farmaceutycznych, ratownikówmedycznych, higienistki dentystyczne, techników dentystycznych, terapeutówzajęciowych, ortoptystów, optometrystów, protetyków słuchu, perfuzjonistów,sekretarki medyczne, itp.- rejestr dostępny on-line

Wielka Brytania: HPC – 14 zawodów,m.in. fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni, technicy analityki medycznej,ratownicy medyczni, ortoptyści, technicy elektroradiologii, logopedzi,protetycy słuchu itp. - rejestr dostępny on-line

Irlandia: np. rejestr optometrystów ioptyków okularowych

Finlandia: VALVIRA - rejestr obejmującym.in. psychologów, logopedów, dietetyków, fizjoterapeutów, techników analityki medycznej, techników radiologii, higienistki dentystyczne, terapeutów zajęciowych, optyków i techników dentystycznych;

Przykładem braku interoperacyjności semantycznej jest konflikt na poziomie identyfikatorów jednostek pomiędzy rejestrem hospitalizowanych prowadzonym przez Państwowy Zakład Higieny a Krajowym Rejestrem Nowotworowym. Zgodnie z Programem Badań Statystycznych Statystyki Publicznej (Rozporządzenie wykonawcze do ustawy o statystyce publicznej) każdy szpital po wypisaniu pacjenta ze szpitala ma obowiązek przesłać kartę statystyczną dotyczącą tego pobytu do regionalnego rejestru w wojewódzkim centrum zdrowia publicznego (wojewoda) a stamtąd do PZH. Brak identyfikatora pacjenta na karcie statystycznej lekarskiej (MZ/Szp11) powoduje,że podmioty prowadzące rejestry regionalne (wojewoda) oraz rejestr centralny(PZH) wielokrotne pobyty w szpitalu tego samego pacjenta dotyczące tej samej choroby traktują jako osobne pobyty[9].W konsekwencji w oficjalnych rocznikach statystycznych GUS pojawia się informacja o ponad 7 milionach hospitalizacji w ciągu roku, z czego można byłoby wyciągnąć błędny wniosek, że co piąty mieszkaniec Polski przebywał w szpitalu.[10] 

Problem ten można zaobserwować porównujączagregowane dane gromadzone przez PZH i CSIOZ z danymi zbieranymi przez GUS wramach reprezentacyjnego badania stanu zdrowia ludności Polski. Ostatnie takiebadanie zostało przeprowadzone przez GUS w 2009 roku w ramach EuropejskiegoAnkietowego Badanie Zdrowia (EHIS). Z badania wynika, że w 2009 roku wszpitalach leczyło się 4,239 mln osób,  zczego 3, 043 mln przebywało tylko raz[11].Natomiast według danych PZH w 2009 szpitalach leczyło się 6, 687 mln osób. Dlaporównania wg Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, które zbieradane statystyczne ze szpitali w ramach sprawozdania MZ-29 (działalność szpitaliogólnych) liczba leczonych w 2009 r. w szpitalach ogólnych wynosiła 8, 031 mlnosób[12].Informacje podawane przez PZH i CSIOZ nie obejmują ponadto danych ze szpitaliresortowych.

Brak identyfikatora na karcie statystycznejuniemożliwia również połączenie danych zawartych w rejestrze hospitalizowanychz danymi dotyczącymi pobytów w szpitalach gromadzonymi przez NFZ. Byłoby to otyle efektywne, gdyż do przekazywania danych do tych dwóch instytucjiwykorzystywana jest podobna struktura komunikatu elektronicznego. Brakidentyfikatora numeru PESEL na karcie statystycznej leczenia szpitalnego(MZ/Szp11) uniemożliwia śledzenie procesu leczenia pacjenta w szpitalu orazdokonywanie wielu szczegółowych analiz, pod katem zachorowań na wybrane choroby.W pewnym stopniu próbuje się to robić poprzez kojarzenie niektórych informacjizawartych na karcie statystycznej MZ/Szp11 tj.: daty urodzenia, miejscazamieszkania oraz informacji o płci. Jednak takie podejście nie do końca dajejednoznaczne wyniki. Niemożliwe jest również powiązanie danych z danymi zKrajowego Rejestru Nowotworów, który posługuje się numerem PESEL jakoidentyfikatorem chorego , m.in. w celu wzajemnej weryfikacji danych. Wkonsekwencji na podstawie danych zawartych w obu rejestrach można otrzymaćdiametralnie różne informacje. Problem ukazuje poniższa tabela:

Z danych PZH wynika przykładowo, iż w 2006 r. wszpitalach leczyło się z powodu nowotworów jelita grubego prawie 76 tys. osób.Według danych z KRN wynika natomiast, że wszystkich nowo zdiagnozowanychnowotworów tego typu było w skali kraju prawie 18 tys. Nawet zakładając, że niekażdy nowotwór wykryty w 2006 roku skończył się pobytem w szpitalu, ahospitalizacja w 2006 obejmowała również nowotwory wykryte w latachpoprzednich, to i tak wielkości podawane przez PZH wydają się zawyżone. Możerównież o tym świadczyć porównanie danych PZH z danymi o ilości zachorowań nanowotwory w okresie pięcioletnim wg KRN . Z danych PZH wynika, że w roku 2006 zpowodu nowotworów płuca hospitalizowano ponad 88 tys. pacjentów, co ponaddwukrotnie przewyższa liczbę osób, którzy wg KRN zachorowali na ten rodzajnowotworu w latach 2002 – 2006 r.

  

Przykładem braku interoperacyjności organizacyjnej jest brak współdziałania pomiędzy regionalnymi ośrodkami onkologicznymi,prowadzącymi regionalne rejestry onkologiczne a wojewódzkimi oddziałami NFZ w zakresie analizy danych dotyczących zachorowań na nowotwory[13].Przejawia się on przede wszystkim w niewykorzystywaniu przez NFZ metod analiz wypracowanych przez regionalne ośrodki onkologiczne. Pomimo, że dane gromadzone przez obydwie instytucje cechują się wysoka precyzją i kompletnością oraz mimo spełnienia minimalnych warunków w zakresie interoperacyjności semantycznej(m.in. ustalona struktura danych, identyfikatory) analizy dotyczące stanu zdrowia przedstawiane przez te instytucje w oficjalnych raportach nie korespondują ze sobą. Przykładowo: wg Biuletynu Statystycznego województwa warmińsko-mazurskiego z 2006 roku[14],który powołuje się na dane pozyskane z Wojewódzkiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Olsztynie liczba chorych w województwie warmińsko-mazurskim leczonych na nowotwory złośliwe oraz „in situ” w poradniach specjalistycznych wyniosła w 2006 r. - 20 991, a leczonych na oddziałach szpitalnych - 9 607.Natomiast według danych podawanych przez Krajowy Rejestr Nowotworowy[15]w latach 2002 – 2006 w tym samym województwie zachorowało na nowotwory 19 835,  w tym zmarło 15 468. O ile regionalne rejestry onkologiczne prowadzą analizy w kontekście rozpoznanych i potwierdzonych jednostkowych nowotworów, o tyle analizy OW NFZ koncentrują się przede wszystkim na analizie ilości wykonanych świadczeń dotyczących zachorowań na nowotwory, co bardziej pokazuje produktywność (wydajność) systemu ochrony zdrowia finansowanego ze środków publicznych niż stan zdrowia określonej populacji.

Przykładem braku interoperacyjności organizacyjnej rejestrów jest również proces ewidencjonowania ubezpieczonych w NFZ. Centralny Wykaz Ubezpieczonych to  wtórny rejestr wewnętrzny NFZ i zasilany informacjami z rejestrów pierwotnych takich instytucji, jak:

ˇ        Ministerstwo Spraw Wewnętrznych –baza PESEL;

ˇ        ZUS – informacja o osobach zgłoszonych doubezpieczeniach oraz o składkach odprowadzanych na ubezpieczenie zdrowotne;

ˇ        KRUS - informacja z bazy o osobach, które podlegają zgłoszeniu do ubezpieczenia zdrowotnego;

ˇ        organy samorządu terytorialnego - decyzje indywidualne wydawane na podstawie art. 54 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.

Jakość danych w CWU jest pochodną procedur aktualizacji rejestrów pierwotnych oraz zastosowanych w tych rejestrach mechanizmów kontroli. Przykładowo: jeżeli MSW nie uznało danej osoby za zmarłą, to w CWU ona nadal widnieje jako żyjąca.Zdarza się również, że na poziomie urzędu stanu cywilnego przez pomyłkę, uznaje się dany PESEL za numer osoby zmarłej, gdy tymczasem ona żyje. Wg danych NFZ takich przypadków w każdym roku jest przynajmniej kilkadziesiąt. Innych problemów dostarcza baza ZUS. Zakład większą wagę przywiązuje do osób odprowadzających składkę niż do osób faktycznie zgłoszonych do ubezpieczenia[16].W konsekwencji powstają znaczne luki w rejestrze, zwłaszcza odnośnie dzieci.Powszechne jest niedopełnianie obowiązku zgłaszania do ubezpieczenia osób będących członkami rodziny, gdyż nie jest to obciążone żadnymi sankcjami. innym problemem są dane z KRUS. Niektóre informacje o osobach ubezpieczonych w KRUS praktycznie nie są przekazywane do NFZ. Osobnym problemem jest przekazywanie danych z rejestrów pierwotnych do CWU z z opóźnieniem. W związku z tym, że aktualny stan prawny nie pozwala NFZ na ponoszenie ryzyka finansowego związanego z obowiązkiem zapłaty za świadczenia, który mógłby powstać w wyniku pozytywnego potwierdzenia ubezpieczenia, a które w rzeczywistości nie byłoby prawdziwe, każdego roku wielu pacjentów ma problem z otrzymaniem świadczenia zdrowotnego[17].NFZ w 2012 szacował, że około miliona osób jest nieubezpieczonych, a w stosunku do około trzech milionów istnieją pewne braki w dokumentacji[18]

Innym przykładem braku interoperacyjności organizacyjnej jest ewidencjonowanie urodzeń. Podstawowym źródłem wiedzy na ten temat są dane Głównego Urzędu Statystycznego , który rejestruje urodzenia na podstawie formularza zgłoszenia urodzenia wypełnianego przez szpital, w którym nastąpił poród dziecka oraz inna osobę tj.: położną lub lekarza, który odebrał  poród poza szpitalem. Ponieważ w metryce miejsce urodzenia dziecka nie jest kodowane (koduje się jedynie miejsce zamieszkania matki), dlatego statystyki urodzeń GUS nie mogą stanowić bazy dla analizy  urodzeń i zgonów w szpitalach.Chociaż statystyki GUS zawierają bardzo ważne informacje takie jak: wiek matki,waga noworodka, okres trwania ciąży, to nie mogą stanowić podstawy do analizy opieki i oceny parametrów związanych z przebiegiem ciąży, właśnie z powodu braku informacji o miejscu urodzenia. Analizy takie prowadzi się na podstawie danych statystycznych zbieranych za w ramach procesów sprawozdawczości statystycznej zarządzanych przez Ministra Zdrowia tj. za pośrednictwem formularza statystycznego MZ-29 (sprawozdanie o działalności zakładu długoterminowej, stacjonarnej opieki zdrowotnej). Z analiz przeprowadzonych przez  Instytut Matki i Dziecka wynika,że istnieją poważne różnice w statystykach urodzeń i zgonów generowanych na podstawie danych gromadzonych przez GUS i MZ. [19]

   

  



[1] Definicje Interoperacyjności podane za:Krzysztof Kowalczyk Ramy Interoperacyjności. Dlaczego propozycja MSWiA jestniewystarczająca. Elektroniczna Administracja nr 6/2008

[2] Decyzja Parlamentu Europejskiego I Rady NR922/2009/WE z dnia 16 września 2009 r. w sprawie rozwiązań interoperacyjnychdla europejskich administracji publicznych (ISA)

[5] CurrentProcedural Terminology - amerykański zbiór terminologii procedur medycznych

[6] Komunikat Komisji Do ParlamentuEuropejskiego, Rady,  EuropejskiegoKomitetu Ekonomiczno-Społecznego I Komitetu Regionów. W kierunku interoperacyjności europejskich usług użytecznościpublicznej Bruksela, dnia 16.12.2010 KOM(2010) 744 wersja ostateczna

[7] Chodzi o projekt ustawy o niektórychzawodach medycznych i zasadach uzyskiwania tytułu specjalisty w innychdziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia. Projekt został 7 września2010 skierowany pod obrady Rady Ministrów. Nie uzyskał aprobaty na skutekstanowiska Ministerstwa Gospodarki, które argumentowało, że wprowadzenieobowiązku rejestracji niektórych zawodów medycznych jest sprzeczne z przyjętąstrategią rządową ukierunkowaną na deregulację gospodarki. 

[8] Art. 56 dyrektywy 2005/36/WE nakłada naorgany właściwe do spraw uznawania kwalifikacji zawodowych obowiązek ścisłejwspółpracy oraz wzajemnego wspierania się w celu ułatwienia stosowaniaprzepisów dyrektywy poprzez wymianę informacji w zakresie postępowańdyscyplinarnych lub nałożonych sankcji karnych albo innych, poważnychokoliczności szczególnych, które najprawdopodobniej mogą wywierać skutki nawykonywanie zawodu na podstawie tej dyrektywy. Właściwe organy zostałyzobowiązane do wymiany informacji przy jednoczesnym zapewnieniu ich poufnościzgodnie z odrębnymi przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych w zakresieprzetwarzania danych osobowych i ich swobodnego przepływu oraz ochronyprywatności w sektorze łączności elektronicznej.

[9] J. Jagiełło-Kotwica, H. Zięba. Sytuacja demograficzna i stan zdrowialudności w woj. podkarpackim w latach 2008-2010. Podkarpacki UrządWojewódzki . Rzeszów 2011. str. 121

[10]PZH próbuje urealniać liczbę hospitalizacjipoprzez analizę prawdopodobieństwa wielokrotnej hospitalizacji tego samegopacjenta w ramach konkretnych jednostek chorób. (Paweł Goryński w rozmowie zKrzysztofem Nyczajem –Informatyzacja PZH.Służba Zdrowia nr 26-33 (4127-4134) z 12 kwietnia 2012 r.

[11] Stanzdrowia ludności Polski w 2009 r. Główny Urząd Statystyczny. Warszawa 2011r.

[12] Biuletynstatystyczny Ministerstwa Zdrowia 2010. Centrum Systemów InformacyjnychOchrony Zdrowia. Warszawa 2010.

[13]Regionalne rejestry onkologiczne zbierają ianalizują dane w ramach procesów sprawozdawczości statystycznej, którychpodstawą jest ustawa o statystyce publicznej (Program Badań StatystycznychStatystyki Publicznej), oddział wojewódzki NFZ – w ramach sprawozdawczościrozliczeniowej, regulowanej przez RozporządzenieMinistra Zdrowia z dnia 20 czerwca 2008 r. w sprawie zakresu niezbędnychinformacji gromadzonych przez świadczeniodawców, szczegółowego sposoburejestrowania tych informacji oraz ich przekazywania podmiotom zobowiązanym dofinansowania świadczeń ze środków publicznych. (Dz.U.2008, nr 123, poz.801, z późn. zm.)

[14]Biuletyn Statystyczny województwa warmińsko-mazurskiego. Warmińsko-MazurskieCentrum Zdrowia Publicznego. Olsztyn 2006, str. 78 - 87

[16]Pracodawcy nie zawsze wypełniają należące do nich obowiązki, czyli nierejestrują bądź nie wyrejestrowują pracowników. To powoduje, że zawarte wsystemie informacje są niepełne. Jeżeli pracodawca nie wyrejestruje pracownika,osoba ta figuruje przez wiele lat w różnych miejscach pracy prawidłoworejestrowana i wyrejestrowana, natomiast w bazie danych NFZ pozostaje jakozarejestrowana przez pierwszego pracodawcę.

[17]J. Paszkiewicz, Wszyscy jesteśmy ubezpieczenimimo błędów w bazie. Dziennik Gazeta Prawna 24 maja 2012 (nr 100)

[18]Nie widzę zagrożenia dla terminuuruchomienia nowej wersji Centralnego Wykazu Ubezpieczonych Wywiad zAndrzejem Strugiem, dyrektorem departamentu informatyki Narodowego FunduszuZdrowia. Serwis Kadry Zarządzającej ZOZ. Numer 29 - kwiecień 2012 r.

[19]M. Troszyński. Umieralność okołoporodowa wczesna (0-6) płodów i noworodkówPolska – 2010. Instytut Matki I Dziecka. Pracownia Analiz ZdrowiaProkreacyjnego. Warszawa 2011 r.