Zapewnienie wydolności systemu opieki zdrowotnej to obecnie jedno z najważniejszych przed którym stanął rząd, płatnik publiczny oraz władze samorządowe. Nowe, skuteczniejsze metody leczenia, nacisk pacjentów na podnoszenie jakości świadczeń zdrowotnych, choroby cywilizacyjne, wydłużenie lat życia, skutkuje stałym wzrostem kosztów leczenia. Wzrostowi wydatków na zdrowie nie towarzyszy jednak wzrost zadowolenia z funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, co potwierdza wzrost oczekiwań w stosunku do jakości opieki zdrowotnej. Według danych GUS na przestrzeni lat 2003 – 2010 wydatki na ochronę zdrowia w Polsce wzrosły prawie o 70%. Największy wzrost nakładów zaobserwowano w obszarze szpitalnictwa – prawie 100% oraz ambulatoryjnej opiece zdrowotnej – prawie 80%. Wydatki sektora publicznego zwiększyły się o 73 % a prywatnego – o blisko 50%. Z badań przeprowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej w 2010 roku wynika, że jedynie 22% respondentów wyraża zadowolenie z funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, przy czym tylko dwóch na stu (2%) jest bardzo zadowolonych. Równocześnie 58% Polaków ocenia swój stan zdrowia jako zadowalający i bardzo zadowalający. Niewspółmierność oczekiwań obywateli co do jakości i dostępności do opieki zdrowotnej a możliwościami ich zaspokojenia nie jest tylko specyfiką „polskiego pesymizmu”. Począwszy od lat 60. XX wieku, wydatki na ochronę zdrowia wzrastają w szybszym tempie niż produkt krajowy brutto większości państw europejskich (od  3,1% w 1960 do 8,8% w 2006 roku). Przewiduje się, że procentowy udział wydatków na opiekę zdrowotną w PKB w krajach UE będzie wzrastał nadal, osiągając do roku 2020 poziom około 15% . Wzrostowi wydatków towarzyszy postrzeganie zdrowia jako kluczowego problemu dla mieszkańców krajów i regionów UE. Według badań Eurobarometru ochrona zdrowia zajęła piąte miejsce jako jeden z czołowych problemów Europejczyków, zaraz za sytuacją gospodarczą i zatrudnieniem, ale przed podatkami, kwestiami mieszkalnictwa i edukacji. Czy Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych zwana potocznie Platformą P1 oraz ustawa o systemie informacji w ochronie zdrowia ją wprowadzająca może być szansą na zmniejszenie kosztów opieki zdrowotnej oraz podniesienia jej jakości, a tym samym punktem zwrotnym w dyskusji na temat wydolności opieki zdrowotnej? Twórcy tego projektu oraz ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia są przekonani, że tak i powołują się na badania naukowe przeprowadzone w 2009 r. w sześciu krajach UE przez firmę Gartner na zlecenie rządu szwedzkiego. Badania te dowiodły, że odpowiednie wykorzystanie dobrodziejstw technologii informatycznych w placówkach ochrony zdrowia jest w stanie szybko zwiększyć wydajność organizacji, głownie poprzez obniżenie kosztów działalności oraz zwiększenie jakości opieki nad pacjentem. Wśród nich należy wymienić m.in. takie rozwiązania informatyczne jak: elektroniczna dokumentacja medyczna, elektroniczna recepta i skierowanie. Badania dowiodły, że tylko dzięki zastosowaniu elektronicznej dokumentacji medycznej, podniesienie  stanu wiedzy pacjentów o swoim zdrowiu może być na tyle istotne, że liczbę powtórnych przyjęć do francuskich szpitali z powodu przewlekłej niewydolności serca można zmniejszyć o ponad 39 000 rocznie (co odpowiada oszczędnościom rzędu 110 milionów euro). Ta sama technologia w Hiszpanii mogłaby przyczynić się  do ograniczenia liczby zgonów o 3 tys. z powodu cukrzycy. Łącznie oszacowano, że elektronizacja dokumentacji medycznej i umożliwienie dostępu do niej pacjentom za pośrednictwem Internetu, tylko w sześciu krajach członkowskich (Szwecja, Holandia, Wlk. Brytania, Czechy, Hiszpania, Francja) mogłaby przyczynić się do zwolnienia ponad 9 milionów łóżek rocznie, co pozwoliłby na skrócenie średniego czasu pobytu w szpitalu i  3,7 miliarda euro oszczędności.   Mówiąc o informatyzacji ochrony zdrowia w Polsce  powinno się mieć na względzie nie tylko samo narzędzie do wymiany dokumentacji medycznej jakim jest platforma informatyczna zwana potocznie platformą P1 i obsługiwaną przez CSIOZ, ale przede wszystkim system elektronicznej dokumentacji medycznej w skali makro, na który składają się obok platformy P1 autonomiczne systemy informatyczne funkcjonujące na poziomie placówek opieki zdrowotnej. Przebudowa procesów informacyjnych w placówkach opieki zdrowotnej Po pierwsze wdrożenie elektronicznej dokumentacji medycznej w dużych jednostkach, zwłaszcza w szpitalach musi pociągnąć za sobą radykalną zmianę dotychczasowego systemu pracy. Bierze się to z prostej przyczyny. Wypełnienie formularza papierowego dokumentacji medycznej metodą tradycyjną jest zdecydowanie szybsze i prostsze niż wprowadzanie danych do elektronicznej dokumentacji medycznej poprzez wykorzystanie klawiatury. Przejście na elektroniczną dokumentację medyczną przy równoczesnym pozostawieniu dotychczasowego system organizacji pracy oznaczałoby poważne obciążenie personelu medycznego, a co za tym idzie koszty. Dlatego też kierujący placówkami opieki zdrowotnej staną przed dylematem jak zreorganizować wprowadzanie danych do systemów informatycznych, tak aby nie odbywało się to kosztem czasu poświęcanego przez lekarza pacjentom. Możliwości jest sporo. Można pozostawić dotychczasowy system obiegu informacji papierowej z tą jednak różnicą, że dokument papierowy miałby funkcję pomocniczą, a jego byt kończyłby się z chwilą dostarczenia dokumentu przez lekarza do sekretarki medycznej. Po wprowadzeniu danych przez sekretarkę medyczną do systemu informatycznego oraz jego autoryzacji przez lekarza np. za pomocą podpisu elektronicznego dokument ulegałby zniszczeniu. Innym rozwiązaniem bardziej kosztownym mogłoby być wyposażenie lekarzy w dyktafony. Po nagraniu informacji medycznej z całego dnia pracy lekarz przekazywałby nagranie sekretarce medycznej, która na tej podstawie tworzyłaby wpisy do elektronicznej dokumentacji medycznej. Rozwiązaniem alternatywnym mogłoby być wyposażenie lekarzy w urządzenia mobilne z modułem rozpoznawania mowy. Takie rozwiązanie pociągałoby jednak bardzo duże koszty i nie eliminowałoby jednego z kluczowych problemów, tj. precyzji kodowania problemów zdrowotnych i procedur medycznych. Każdy lekarz może bowiem robić to dobrze, ale inaczej. Dobrze i precyzyjnie opisana za pomocą kodów dokumentacja medyczna to warunek konieczny w procesie wymiany dokumentacji medycznej. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się być więc przeniesie kompetencji w zakresie kodowania dokumentacji medycznej na sekretarki medyczne. Pociąga to za sobą konieczność objęcia tego personelu medycznego systematycznymi programami szkoleniowymi i kursami, co znowu jest wyzwaniem dla Ministerstwa Zdrowia. Koszty związane z elektroniczną dokumentacją medyczną Wdrożenie elektronicznej dokumentacji medycznej pociągnie za sobą konieczność reorganizacji służb informatycznych w placówkach opieki zdrowotnej oraz przebudowy funkcjonalnej dotychczasowych systemów informatycznych. W większości przypadków przebudowa funkcjonalna systemu informatycznego sprowadzi się do zakupu dotykowego modułu archiwum elektronicznej dokumentacji medycznej oraz modułów jej wymiany, co samo nie będzie prowadziło do znacząco podniesienia kosztów. Producenci systemów informatycznych do obsługi placówek opieki zdrowotnej w większości są przygotowani na ten moment, czekają jedynie na opublikowanie przez CSIOZ struktury logicznej i formatów wymiany. Placówki, które posiadają zaawansowane systemy informatyczne czołowych producentów prawdopodobnie uzyskają dodatkowe funkcjonalności w ramach umów utrzymaniowych. Pozostali będą musieli prawdopodobnie zdecydować się na wymianę oprogramowania. Dodatkowe koszty będzie trzeba jednak ponieść w związku z wdrożeniem systemu autoryzacji dokumentacji medycznej. Nawet jeśli placówka zdecyduje się na uruchomienie własnego centrum certyfikacji, które będzie wydawało certyfikaty niekwalifikowane zatrudnionym lekarzom, do potwierdzania wpisów do elektronicznej dokumentacji medycznej, to konieczne będzie wytworzenie dokumentacji organizacyjnej w postaci regulaminów wydawania i stosowania podpisów elektronicznych. Opracowanie takiej dokumentacji nie jest proste i w większości przypadków konieczne będzie zaangażowanie konsultantów zewnętrznych. Konieczność reorganizacji służb informatycznych wiązać się będzie przede wszystkim z koniecznością zagwarantowania warunków gwarantujących odpowiedni poziom bezpieczeństwa archiwizowania danych medycznych (całodobowy monitoring, systemy antywłamaniowe, systemy elektronicznego nadzoru, systemy zabezpieczeń fizycznych). Lepsza diagnoza, wyższa jakość leczenia Kluczową korzyścią związaną z projektem P1 będzie standaryzacja dokumentacji medycznej. Jej brak w chwili obecnej skutecznie uniemożliwia elektroniczną wymianę danych medycznych pomiędzy placówkami opieki zdrowotnej uczestniczącymi w procesie leczenia pacjenta, a tym samym podnoszenia wiedzy o stanie zdrowia pacjentów objętych opieką medyczną. Możliwość otrzymania drogą elektroniczną np. przez lekarza rodzinnego karty informacyjnej z leczenia szpitalnego swojego pacjenta bezpośrednio ze szpitala w znaczącym stopniu podniesie jakość świadczeń zdrowotnych. Pełniejsza informacja medyczna przyczynia się bowiem do bardziej precyzyjnych diagnoz, a tym samym podnosi skuteczność leczenia i zmniejsza prawdopodobieństwo popełnienia błędów. Dotychczas pacjenci po wyjściu ze szpitala bardzo często zaniedbywali konieczność umówienia się na wizytę do swojego lekarza rodzinnego w celu kontynuowania leczenia czy rehabilitacji, gubili dokumentację medyczną, a po pojawieniu się z dolegliwościami u lekarza rodzinnego nie informowali o przebyciu leczenia szpitalnego lub robili to fragmentarycznie. Projekt P1 ma szanse stać się momentem przełomowym dla systemu ochrony zdrowia, zwłaszcza poprzez upodmiotowienie lekarza rodzinnego. Brak kompleksowej informacji medycznej na tym poziomie opieki medycznej skutecznie bowiem dotychczas ograniczał ich rolę w systemie opieki zdrowotnej. Dzięki możliwości wymiany dokumentacji medycznej również szpital przyjmujący pacjenta będzie mógł podnieść jakość opracowywanych diagnoz. Badania diagnostyczne dokonywane podczas przyjmowania pacjenta będą mogły być uzupełnione informacjami medycznymi z historii choroby prowadzonej przez lekarza rodzinnego. Dotychczas to pacjent przynosił dokumentację medyczną z leczenia ambulatoryjnego. Po uruchomieniu projektu P1 szpital będzie mógł zapoznać się ze stanem zdrowia pacjenta oraz przygotować się do wywiadu lekarskiego, jeszcze zanim pojawi się on w szpitalu na umówiony wcześniej termin. Większa świadomość stanu zdrowia Internetowe konto pacjenta uruchomione w ramach projektu P1 ma szanse stać się narzędziem podnoszącym poziom wiedzy własnym stanie zdrowia. Dokumentacja gromadzona w postaci papierowej przez pacjentów z oczywistych względów nie sprzyjała na kompleksowe spojrzenie na stan zdrowia. W sytuacji kiedy pacjent po zalogowaniu się do systemu zobaczy jak przebiegał jego proces leczenia będzie stanowił ważny element podejmowania decyzji o swoim stanie zdrowia. Pacjent nawet jeśli zgubi dokument papierowy będzie mógł w każdym momencie przedstawić komplet dokumentów medycznych lekarzowi specjaliście do którego uda się ze skierowaniem od lekarza rodzinnego. Podniesienie jakości badań naukowych Powszechna elektronizacja dokumentacji medycznej oraz wdrożenie narzędzi jej wyszukiwania według określonych kryteriów podniesie jakość badań naukowych, poprzez nieograniczony materiał badawczy. Dotychczas Instytut lub klinika prowadząca badania zmuszona byłą poszukiwać interesującą ich dokumentację medyczną pacjentów poprzez wysyłanie ad hoc próśb i zapytań do szpitali. Po uruchomieniu projektu P1 badacze będą mogli odszukać miejsca gdzie leczono interesujące ich przypadki medyczne i zwrócić się o udostępnienie konkretnej dokumentacji medycznej. Kiedy korzyści, kiedy koszty Projekt P1 to największe tego typu przedsięwzięcie w skali europy. W wielu krajach europejskich powstały lub powstają podobne systemy, choć o nieco mniejszej funkcjonalności oraz zakresie. Niemniej warto zapoznać się z tymi doświadczeniami, gdyż ocena kosztów i korzyści związanych z projektem P1 oraz oczekiwany czas zwrotu z dokonywanych inwestycji to jeden z kluczowych a zarazem najtrudniejszych problemów  przed którymi staje resort zdrowia. W 2010 r. na zlecenie Komisji Europejskiej przeprowadzono analizę 20 najważniejszych i największych wdrożonych i funkcjonujących systemów informatycznych. Celem badania było m.in. ukazanie społecznych kosztów i korzyści związanych z realizowanymi projektami.  Wśród analizowanych przedsięwzięć znalazły się: Emergency Care NHS Scotland (Wlk. Brytania) obejmujący 5 mln osób, Elektroniczny Rekord Pacjenta dla szpitali uniwersyteckich w kantonie Genewa obejmujący siedem szpitali oraz 30 zakładów ambulatoryjnych (Szwajcaria), Zintegrowany System Informacji Szpitalnej w szpitalu kardiologicznym w Sofii (Bulgaria), System Regionalny System Informacji Medycznej (EHR i e-recepta) dla 8 milionowej populacji regionu Andaluzja(Hiszpania), Elektroniczny Rekord Zdrowotny w hrabstwie Kronoberg (Szwecja) integrujący dwa szpitale, 31 podmiotów ambulatoryjnej opieki zdrowotnej oraz 3 zakłady opieki psychiatrycznej oraz 25 zakładów dentystycznych, Platforma wymiany elektronicznej dokumentacji medycznej w regionie Rodan-Alpy (Francja) obejmujący 200 tys. obywateli oraz 30 szpitali, Regionalny System Informacji Zdrowotnej (EHR, e-recepta) dla mieszkańców Lombardii (Włochy) obejmujący m.in. 34 publiczne szpitale oraz 1,5 tys. prywatnych praktyk lekarskich. W ramach badań przeprowadzono tysiące wywiadów kwestionariuszowych oraz spotkań fokusowych w ramach czterech grup interesariuszy: pacjentów, pracowników służby zdrowia, przedstawicieli usługodawców oraz administracji publicznej i płatników świadczeń. Analizowano m.in. takie zagadnienia jak: bezpieczeństwo pacjenta a ryzyko kliniczne, redukcja ryzyka a zmniejszenie liczby powtarzanych testów diagnostycznych, efektywność integracji zespołów medycznych, redukcja czasu oczekiwania na wizytę lekarską a liczba skarg, redukcja poziomu zapasów leków a poziom odpadów medyczych, redukcja kosztów leków, oszczędność czasu związana z uniknięciem niepotrzebnych podróży do szpitala, oszczędność pieniędzy związana z powielaniem procedur medycznych. Zidentyfikowane korzyści i koszty społeczne próbowano następnie ocenić pod kątem ekonomicznym. Wyniki analiz są bardzo pouczające i pokazują, że realizacja projektu P1 to olbrzymie wyzwanie pod katem społecznym i politycznym. Badane przypadki pokazały, że pierwsze ekonomiczne efekty pojawiły się średnio w okolicach 7 roku funkcjonowania systemu, a całkowity zwrot inwestycji nastąpił w okolicy 9 roku. Największy udział w społeczno-ekonomicznych kosztach ponieśli dostawcy opieki zdrowotnej (80%) oraz personel medyczny (11%), najmniejsze pacjenci ( 2%). Udział w korzyściach społeczno-ekonomicznych rozkładały się następująco: dostawcy opieki zdrowotnej - 60%, personel medyczny – 17%, pacjenci – 16%. Okazuje się więc, że w porównaniu z poniesionymi kosztami największym beneficjentem realizowanych projektów byli właśnie pacjenci oraz personel medyczny. Sprawne wdrożenie Platformy P1 może przynieść naszemu krajowi podobne korzyści.  Potrzebna jest jednak wola, zrozumienie oraz współdziałanie wszystkich zainteresowanych stron, zwłaszcza środowiska medycznego oraz pacjentów.   Artykuł autora bloga ukazał się w majowym numerze  „Służby Zdrowia” nr 34-41 (4235-4242) z 16 maja 2013 r.