Prof. Józef Oleński wyróżnił trzy modele systemów rejestrów publicznych, nawiązując do krajów lub regionów, w których w systemach rejestrów publicznych przeważają cechy charakterystyczne danego modelu: model amerykański, model skandynawski, model polski.

Istota modelu „polskiego” polega na autonomizacji procesów projektowania i tworzenia rejestrów publicznych. W polskim systemie prawnym funkcjonuje setki autonomicznych rejestrów, które mają status odrębnych rejestrów pierwotnych. Skutkuje to najczęściej nałożeniem obowiązków administracyjnych na podmioty podlegających rejestracji, w trybie bezpośredniego, fizycznego kontaktu z komórkami organizacyjnymi zarządzającymi rejestrem. Większość z nich powstała w warunkach braku zaawansowanych technik informatycznych, w oderwaniu od siebie oraz przy całkowitym braku koordynacji. Ich informatyzacja, bez wcześniejszego przeprowadzenia przeglądu i aktualizacji aktów odpowiednich aktów prawnych. Autonomiczność systemów rejestrowych utrwala dodatkowo, infrastruktura informatyczna, organizacyjna i kontrolna uruchamiana przez podmioty prowadzące rejestry.[1] Elementy „modelu polskiego” zdecydowanie przeważają w polskim systemie informacyjnym ochrony zdrowia.

Istotą „modelu skandynawskiego” jest natomiast centralna koordynacja instytucjonalna systemu rejestrów publicznych. Wszelkie rejestry publiczne mogą funkcjonować jako rejestry spójne z centralnymi rejestrami: osób fizycznych oraz podmiotów gospodarki narodowej jako rejestrami pierwotnymi.[2] Obowiązkiem jednostek prowadzących rejestry publiczne, w tym wyspecjalizowane rejestry sektorowe, jest wzajemna wymiana informacji. Rejestry wtórne zasila się danymi z rejestrów pierwotnych oraz innych istniejących rejestrów referencyjnych. Gromadzenie informacji bezpośrednio od rejestrowanych podmiotów umożliwia się tylko w przypadku, gdy dane pozyskane z innych rejestrów są niewystarczające. Jednostki prowadzące rejestry publiczne zobowiązane są również do zasilania aktualnymi informacjami centralnych rejestrów pierwotnych oraz rejestrów referencyjnych, jeśli dzięki pełnionym przez siebie funkcjom uzyskują aktualne i lepsze jakościowo informacje szybciej i taniej. W „modelu skandynawskim” liczba rejestrów jest znacznie mniejsza niż w „modelu polskim”, ponieważ wiele cech, dla których tworzy się w „modelu polskim” odrębne analityczne rejestry, jest ujmowanych jako atrybuty podmiotów w rejestrach wielofunkcyjnych. Zdaniem J.Oleńskiego model skandynawski jest najbardziej efektywnym modelem z ekonomicznego punktu widzenia. Wymaga jednak centralnej koordynacji zarządzania systemem informacyjnym, wysokiego i jednakowego w całej administracji poziomu technologii informacyjnych, kultury informatycznej i co najważniejsze koordynacji regulacji prawnych. [3]

Zastosowanie „modelu skandynawskiego” w systemie informacyjnym ochrony zdrowia oznaczałoby jakościową zmianę procedur kontraktowania oraz procesów sprawozdawczości statystycznej. Informacje o potencjale organizacyjnym świadczeniodawcy płatnik otrzymywałby z rejestrów zakładów opieki zdrowotnej, praktyk lekarskich, praktyk pielęgniarek i położnych. Informacje o potencjale kadrowym: z rejestru lekarzy, pielęgniarek i położnych, diagnostów laboratoryjnych, farmaceutów oraz rejestrów dotyczących kształcenia prowadzonych m.in. przez CMKP. Rejestry medyczne mogłyby być tworzone przez instytuty naukowe na podstawie danych pozyskiwanych z rejestru usług medycznych lub rejestru świadczeń prowadzonego przez NFZ, co zapewniłoby wysoką jakość gromadzonych danych. Model „skandynawski” stworzyłby również warunki do rezygnacji z dużej części sprawozdawczości statystycznej, na rzecz wykorzystania administracyjnych źródeł danych w badaniach statycznych. Przyczyniłoby się to do znacznego zmniejszenia obciążeń administracyjnych nakładanych przez ustawę o statystyce publicznej[4] oraz podniosło jakość statystyk.

Przełamanie ograniczeń „modelu polskiego” i przejście do „modelu skandynawskiego” jest konieczne jeśli poważnie myślimy o efektywnym wykorzystaniu blisko 1 mld zł. środków unijnych na informatyzację ochrony zdrowia. Uwarunkowania te uwzględnia koncepcja powołania trzech wielofunkcyjnych, wtórnych rejestrów centralnych: usługodawców, usługobiorców oraz pracowników medycznych[5]. Wg tej koncepcji, podmiotami zobowiązanymi do ich aktualizacji byłyby podmioty prowadzące obecnie jednofunkcyjne rejestry pierwotne (rys. 1). Rejestry wielofunkcyjne stałyby się elementami przyszłego rejestru usług medycznych. Równocześnie konieczne byłoby przeprowadzenie audytu istniejących rejestrów pierwotnych oraz przeglądu aktów prawnych regulujących ich funkcjonowanie a następnie podjęcie decyzji, które z nich powinny zostać połączone a które zlikwidowane. W ciągu kilkuletniego okresu przejściowego nastąpiłoby sukcesywne wygaszanie i łączenie wybranych rejestrów. Rejestry, co do których podjęta zostałaby decyzja o dalszym ich istnieniu, stałyby się podrejestrami rejestrów wielofunkcyjnych na podobnej zasadzie jak w Krajowym Rejestrze Sądowym.

 

 

Rys. 1 Koncepcja wielofunkcyjnych rejestrów usługodawców, pracowników medycznych, usługobiorców.

Źródło: opracowanie własne

Uporządkowanie i restrukturyzacja rejestrów publicznych w ochronie zdrowia to warunek konieczny, umożliwiający podniesienie poziomu wiedzy na temat systemu ochrony zdrowia oraz zmniejszenie kosztów administracyjnych funkcjonowania systemu informacyjnego. Jej przeprowadzenie wymaga przejęcia odpowiedzialności za infrastrukturę informacyjną ochrony zdrowia i jej poszczególne segmenty przez osoby dysponujące odpowiednią wiedzą w zakresie zarządzania informacją w różnych dziedzinach, budowania systemów informacyjnych, w tym wielkich systemów, rejestrów i ewidencji oraz odpowiednią wiedzą informatyczną. Kierunki tej restrukturyzacji powinny zostać ujęte w sektorowej strategii e-zdrowie opracowanej i przyjętej przez resort zdrowia.

Fragmenty wystąpień wygłoszonych przez autora na konferencjach:

"Jakość w Opiece Zdrowotnej", 21 - 22 maja 2009 r. w Krakowie

„Ubezpieczenia zdrowotne z 10- letniej perspektywy", 22 - 24 czerwca 2009 r. w Białymstoku



[1] J.Oleński. „Infrastruktura informacyjna państwa w globalnej gospodarce”. Wydział Nauk Ekonomicznych, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2006 r. str. 547

[2] J.Oleński. „Infrastruktura informacyjna państwa w globalnej gospodarce”. Wydział Nauk Ekonomicznych, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2006 r. str. 546

[3] J.Oleński. „Infrastruktura informacyjna państwa w globalnej gospodarce”. Wydział Nauk Ekonomicznych, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2006 r. str. 546

[4] Największe znaczenie miałoby oparcie badania chorobowości szpitalnej (Państwowy Zakład Higieny) na danych przekazywanych z RUM lub danych sprawozdawczych NFZ, a nie na osobnym ich zbieraniu za pośrednictwem formularza MZ/Szp11.

[5] Koncepcja ta została sformułowana w 2007 r. przez Krzysztofa Nyczaja (ówczesnego pracownika Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia) i obecnie znalazła swoje odzwierciedlenie w projekcie ustawy o informacji w ochronie zdrowia, przygotowanej przez CSIOZ.