Pakiet projektów ustaw przedstawionych przez minister Ewę Kopacz zawiera kilka niezwykle ważnych regulacji dla systemu informacyjnego ochrony zdrowia. Kluczowym projektem jest tu oczywiście projekt ustawy o informacji w ochronie zdrowia, który wprowadza przepisy regulujące przekazywanie przez świadczeniodawców danych medycznych do tzw. systemu informacji medycznej, spełniającego rolę rejestru usług medycznych, w którym gromadzone będą informacje o udzielonych  i planowanych świadczeniach zdrowotnych oraz  zrealizowanych lekach. Obecnie trudno oszacować koszty obciążeń administracyjnych dla świadczeniodawców w związku z realizacją tych zadań, nie mniej dla porównania warto przytoczyć tu informacje podawane przez Ministerstwo Gospodarki, które w ramach projektu Reforma Regulacji oszacowało, że średni roczny koszt ponoszony przez szpital związany z przekazywaniem co miesiąc Ministrowi Zdrowia oraz oddziałowi wojewódzkiemu NFZ listy oczekujących na udzielenie świadczenia wysokospecjalistycznego to 2 219 zł, natomiast koszt ponoszony przez aptekę związany z przedstawieniem do NFZ zbiorczego zestawienia recept podlegających refundacji to 334 zł. W przypadku projektu ustawy o działalności leczniczej, zasadnicze zmiany w obszarze systemu informacyjnego ochrony zdrowia wiążą się  z zastąpieniem dotychczasowych rejestrów: rejestru zakładów opieki zdrowotnej, rejestru praktyk lekarskich, rejestrów praktyk pielęgniarek i położnych – rejestrami podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Nowe rejestry podmiotów prowadzone mają być przez wojewodów. Zakłady opieki zdrowotnej, zarejestrowane dotychczas przez ministra zdrowia, trafią do rejestrów właściwych ze względu na miejsce ich siedziby. Minister zdrowia natomiast będzie pełnił funkcję instancji II stopnia w przypadku procesów odwoławczych. Projekt zakłada powstanie nowych rejestrów na bazie dotychczasowych rejestrów zakładów opieki zdrowotnej, przy wykorzystaniu istniejącej infrastruktury organizacyjnej oraz informatycznej, sfinansowanej ze środków unijnych w latach 2004 – 2008. Przekazanie kompetencji w zakresie rejestracji praktyk lekarskich oraz praktyk pielęgniarek i położnych wojewodom należy oceniać bardzo pozytywnie. Rejestry te stanowią bowiem ważne elementy infrastruktury informacyjnej państwa i jako takie nie powinny być prowadzone przez organizacje samorządu zawodowego, mające status podmiotów niepublicznych. Ponadto, w momencie włączenia tych rejestrów do wojewódzkich rejestrów podmiotów wykonujących działalność leczniczą, stają się one automatycznie częścią rejestrów publicznych, a co za tym idzie – zaczyna je obejmować ustawa o informatyzacji podmiotów realizujących zadania publiczne. Łatwiejsze będzie więc m.in. udostępnianie danych o praktykach lekarskich oraz ich wykorzystanie w celach statystycznych. Wojewoda będzie również zobowiązany do niezwłocznego powiadamiania okręgowych izb: lekarskich, jak również pielęgniarek i położnych o wpisie praktyk do prowadzonego przez siebie rejestru. Dotychczas było odwrotnie. Środowiska samorządu zawodowego nie powinny odbierać zaproponowanego rozwiązania jako „zamachu” na swoją autonomię. Rejestry przedsiębiorców w zdecydowanej większości krajów prowadzone są przez administrację publiczną i nikt tego nie kwestionuje. Jeśli jednym z głównych zadań państwa jest zapewnienie ładu gospodarczego, to jest oczywiste, że musi ono posiadać odpowiednie narzędzia regulacyjne w tym zakresie, np. rejestry. Ponadto, podczas dalszych prac legislacyjnych nad projektem ustawy o działalności leczniczej warto byłoby poddać dyskusji możliwość zintegrowania rejestrów wojewódzkich w jeden rejestr ogólnopolski. Wzorcem mógłby być rejestr REGON, który prowadzi Prezes GUS, choć jego obsługa znajduje się w gestii dyrektorów urzędów statystycznych w województwach. Od strony praktycznej - niewiele by to zmieniało, ale wprowadzałoby porządek, który obecnie zaburza sztucznie zawyżona liczba rejestrów w ochronie zdrowia.

Projekt zmian w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty likwiduje prawne rozproszenie rejestrów lekarzy odbywających specjalizację. W miejsce dotychczasowych wojewódzkich rejestrów, prowadzonych przez Wojewódzkie Centra Zdrowia Publicznego i jednego centralnego, prowadzonego przez Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, ma powstać jeden, prowadzony przez CMKP. Obsługę tego rejestru sprawować będą wojewodowie, Minister Zdrowia, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, czyli podmioty, które dotychczas prowadziły własne autonomiczne rejestry.  Od strony praktycznej zmiany nie będą wielkie, gdyż wnioski o rozpoczęcie specjalizacji lekarze będą nadal składali tam, gdzie dotychczas, niemniej nowe rozwiązanie pozwoli na kompleksową informatyzację rejestru lekarzy odbywających specjalizację oraz jego sprawniejszą integrację z innymi rejestrami ochrony zdrowia. Dodatkowo, CMKP uzyska narzędzie umożliwiające monitorowanie systemu szkolenia specjalizacyjnego.

W przypadku ustawy o niektórych zawodach medycznych, planuje się wprowadzenie rejestru osób uprawnionych do wykonywania zawodów w ochronie zdrowia ma ułatwić regulowanie kwalifikacji i zasad wykonywania wybranych zawodów medycznych, które nie są dotychczas objęte regulacjami w Polsce, a zostały uregulowane w innych państwach członkowskich UE. Ustawa nie dotyczy zawodów, których zadania zawodowe zostały uregulowane w innych przepisach, czyli takich, jak zawód lekarza, lekarza dentysty, diagnosty laboratoryjnego, pielęgniarki, położnej, felczera czy farmaceuty. Wprowadzenie rejestru, należy oceniać pozytywnie, gdyż dotąd bardzo często się zdarza, że w systemie ochrony zdrowia pracują osoby, które nie posiadają właściwych kwalifikacji, ale wykonują zawód medyczny na zasadzie przyuczenia na stanowisku pracy. Brak właściwych kwalifikacji może natomiast prowadzić do istotnych dla zdrowia i życia pacjentów zagrożeń, wynikających z błędnie wykonywanych zadań zawodowych. Wprowadzenie rejestru niektórych zawodów medycznych przyczyni się ponadto do poszerzenia wiedzy na temat funkcjonowania tego obszaru ochrony zdrowia. Obecnie jedynym źródłem danych z tego zakresu jest sprawozdawczość statystyczna zozów oraz praktyk. Poza sprawozdawczością pozostają osoby, które wykonują zawód w ramach własnej działalności gospodarczej. 

W przypadku ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych kluczową zmianą będzie rozszerzenie zakresu sprawozdań miesięcznych, przesyłanych przez świadczeniodawców do oddziałów wojewódzkich NFZ. Po wejściu w życie ustawy oraz nowelizacji odpowiednich rozporządzeń – wykonawcy-świadczeniodawcy będą musieli przekazywać raz na miesiąc listę pacjentów oczekujących na świadczenie zdrowotne. Dzięki temu NFZ będzie miał możliwość zweryfikowania, czy pacjent nie zapisał się równocześnie do kilku kolejek i przez to sztucznie zmniejszył ogólną dostępność do świadczeń. Wprowadzone rozwiązanie wzmocni rolę NFZ jako regulatora dostępu do świadczeń.

Generalnie więc - propozycje ustawowe w obszarze zarządzania informacją w ochronie zdrowia należy ocenić bardzo pozytywnie. Oczywiście, jak zwykle: diabeł tkwi w szczegółach. Dlatego warto wziąć aktywny udział w trwającej dyskusji nad proponowanymi rozwiązaniami.

 

Tekst autora blogu, kóry ukazał się w dodatku do Dziennika pt.  "Razem o Zdrowiu"  w dniu 24 listopada br.